Akademia

Anima Mundi

 

Kalendarium

Artes poeticae

Akademia Anima Mundi,


W Akademii już od czerwca sezon ogórkowy - czyli trzy miesiące na pracę własną, samotnie i w podgrupach, prace badawcze za stołem i w terenie, naukę, studia, warsztaty i ćwiczenia. Podstawową zasadą Akademii Anima Mundi jest stałe zaangażowanie w samodzielne pogłębianie swojej wiedzy i umiejętności, które to założenie dotyczy przede wszystkim nauczycieli.

Plany nasze wpisujemy do kalendarium; ku pamięci, jak również celem zaproszenia badaczy o podobnych zamiłowaniach do wspólnej pracy.

Poniżej natomiast przedstawiamy kilka wybranych zagadnień, których śladami biec będą nasze ścieżki w najbliższym czasie.

Podczas najbliższych Konfrontacji Fotograficznych, 29 czerwca 2019, podzielimy się rezultatami kolejnego etapu naszych poszukiwań.

Epitafia manierystyczne na Śląsku

Tendencje dające się zauważyć w śląskich epitafiach doby manieryzmu, zarówno malarskich jak i rzeźbionych, ujawniają się również w zjawisku występującym równolegle - w emblematach. Wyrównanie funkcji słowa i obrazu, ściśle ze sobą powiązanych w sposób charakterystyczny dla emblematycznego myślenia, odbiega od typowej dla średniowiecza wiodącej roli treści przedstawieniowych, a zarazem różni się od powszechnej w erze baroku dominacji słowa i ornamentu nad wyobrażeniem. Podobnie jak emblematy, które operując symboliką wymuszają poszukiwanie ukrytych znaczeń, tak i epitafia odkrywają głębszą treść dopiero na skutek wnikliwej analizy i interpretacji wzajemnych zależności pomiędzy trzema nierozłącznymi elementami zharmonizowanej kompozycji.

Symetria czy asymetria ? - na przykładzie ogrodu japońskiego

Kto odważy się zacytować Kenkō, będąc z wizytą u znajomych? Przypominają się też przy okazji liczne modne obecnie aranżacje wnętrz, które na pierwszy rzut oka wyrażają ducha japońskiej kultury, a po dokładnym wejrzeniu okazują się być powierzchownym naśladownictwem. Okakura Kakuzō dodaje:

Sztuka Dalekiego Wschodu celowo unikała symetrii, symetria bowiem to nie tylko spełnienie, ale i powtórzenie [dlatego w pawilonie herbacianym, unaocznieniu ideałów estetyki japońskiej] (...) łatwo dostrzec stałą obawę przed powtórzeniem. Jeżeli w pomieszczeniu znajduje się żywy kwiat, niedopuszczalny jest obraz przedstawiający kwiaty. Jeżeli używa się okrągłego kociołka, czerpak do wody powinien być kanciasty; [i wyjaśnia dalej, że] siła życia i sztuki polega na możliwościach rozwoju, a monotonność jest zgubna dla wyobraźni.

Istotą tego ideału okazuje się być umiejętność pozostawiania dzieła czy aranżowanego miejsca „w trakcie stawania się”, mimo że można by je dalej doskonalić i zamykać. Dzięki temu, odbiorca może poczuć, że w dziele tkwi jeszcze możliwość dalszego rozwoju – czyli życie.

Cielesność w sztuce sakralnej

Ciało ludzkie ze swojej definicji jest strukturą łączną tkanki mięsnej, mięśniowej, kostnej zanurzonych w krwioobiegu i pokrytych skórą. Cielesność natomiast odnosi się do całego bogactwa funkcji ciała ludzkiego w jego podstawowych kategoriach biologiczno-fizycznych, duchowych, emocjonalnych, intelektualnych. To właśnie w naturze cielesności mieszczą się takie sprawności, które w pełni określają człowieczeństwo z jego możliwościami duchowymi, intelektualnymi, psychicznymi, wolitywnymi, emocjonalnymi.

Ciało, jawi się jako konkretny wizualnie topos, implikowany kwalifikacjami szczegółowymi, pozostającymi w relacjach do otaczającej go rzeczywistości społeczno- religijnej, ekonomicznej czy kulturowej. Cielesność, podobnie jak człowieczeństwo, jakkolwiek nie można tych rzeczowników utożsamiać, wprowadza do szerszego obszaru pojęciowego. Dyspozycje ciała i cielesności są spójne, pozostają w wielu badaniach i analizach nierozłączne – tak w zakresie medycyny, jak i w zakresie antropologii, psychologii, filozofii.

Vixit cum parentibus

Dziecko w rodzinie i społeczeństwie na przykładzie przedstawień w epitafiach - głównie interesuje nas problem noworodków w pierwszym miesiącu życia. Podstawowym zadaniem jest odszukanie przedstawień o rozpowszechnionym zwyczaju udzielania chrztu noworodkom natychmiast po urodzeniu. Prawdopodobnie tyczyło się to sytuacji, kiedy dziecko zagrożone było śmiercią. Być może uda się odnaleźć epitafia z dziećmi w wieku od miesiąca do ukończonego roku życia. W związku z większą ilością inskrypcji na ten temat, trzeba będzie podzielić materiał przyjmując za kryterium płeć dziecka i przyjąć fakt dominacji populacji chłopców mających pojedyncze imię nie tylko nad grupą posiadającą imiona podwójne, ale i nad tymi, którzy mieli trzy imiona. Następnie należy ustalić na podstawie inskrypcji nagrobnych i udzielić odpowiedzi na pytanie o pozycje syna w rodzinie i społeczeństwie. Dochodzimy do dość oczywistego wniosku, że rodzice, także w tej epoce, wyrażali swoją miłość wobec zmarłego potomka. Natomiast nasuwa się pytanie, czy całkowicie jest jasne dlaczego ,,uczczenie tablicą dotyczyło najczęściej pochówku ochrzczonych dzieci”. Można się bowiem spotkać ze stwierdzeniem, że terminów neofitus i fidelis użyto jedynie akcydentalnie. Jest jednak wiadomo, że w tym okresie czasu rzadko chrzczono dzieci bezpośrednio po urodzeniu. Natomiast praktyką dość powszechną było odwlekanie przyjęcia tego sakramentu najdłużej jak to było możliwe.

Daleki widok jako kategoria estetyczna

Każdemu znane jest miłe uczucie zachwytu dalekim widokiem. Dużą przyjemność sprawia nam doświadczanie znanych, ale również poznawanie nowych, zwykle niedostępnych naszym oczom obrazów. Miejsca, które dają możliwość ogarnięcia wzrokiem dużego obszaru, są odwiedzane z ochotą przede wszystkim dlatego, że odczuwanie przyjemności związanej z dalekim patrzeniem bliskie jest wszystkim ludziom. Szerokie panoramy stwarzają sposobność do zadumy i refleksji, są także źródłem wrażeń estetycznych. Oddalenie usuwa nieistotne szczegóły. Skrywa brzydotę, uwypuklając harmonię kompozycji widoku. Praca z fotografią kładzie nacisk na kategorię dalekiego widoku w aspekcie dostarczanych przeżyć, biorąc za podstawę okolice Gdańska, szczodrze obdarzone przez naturę morenowymi wzgórzami.

Na przełomie XVII i XVIII wieku, dzięki angielskim intelektualistom: filozofom, poetom, pisarzom i krytykom, natura przestała być tylko tłem i stała się przedmiotem głębokiego zainteresowania. Przestała odgrywać rolę teatralnej scenerii dla ludzkiej aktywności lub przedmiotu kontemplacji. Otrzymała nowe zadanie, miała „koić i uszlachetniać, była prześwietna, boska i doskonała, a Porządek Natury pozwalał – jak pisał w 1709 roku Earl of Shaftesbury – doświadczać harmonii myśli”. Propagowany przez Anglików zachwyt nad „dziką naturą”, czyniący z niej obiekt admiracji i podziwu, pozwolił docenić walory krajobrazu, a to miało już bezpośredni związek z dalekimi widokami.

Nowe myślenie o widokach, jako elemencie kompozycji ogrodu, zostało wsparte wynalezieniem ha-ha. Była to niewidoczna z daleka fosa. Jedną z jej ścian tworzył mur oporowy, uniemożliwiający intruzom wejście do ogrodu, nieprzeszkadzający jednak w kontakcie widokowym z okolicą. Ten sposób zatarcia granic ogrodu wynaleziono we Francji. Do Anglii, ojczyzny ogrodów swobodnych, wynalazek ten przedostał się zapewne dzięki Johnowi Jamesowi, który opisał go w swojej książce. Dzięki zastosowaniu ha-ha ostatecznie zniknęły widzialne granice ogrodów, dzięki czemu możliwe stało się nieograniczone otwieranie widoków na zewnątrz, uwzględniające w kompozycji dalszą okolicę: pola, wieś, łąki i lasy. W Anglii nawoływał do tego Joseph Addison, a w Polsce liczni właściciele majątków ziemskich, między innymi Izabella Czartoryska, Franciszek Ksawery Giżycki, Dezydery Chłapowski, który w Wielkopolsce wprowadzał zadrzewienia śródpolne, porządkował przebieg dróg i sadził żywopłoty odgradzające różne rodzaje upraw.

Spotkania ze sztuką wystawa „Kraków 1900” Muzeum Narodowe w Krakowie, Kamienica Szołajskich, 7 lipca, godz. 14

Wystawa "Kraków 1900" koncentruje się na atmosferze miasta, jego mieszkańcach, ich pracy, poglądach, ale przede wszystkim na sztuce, która odzwierciedlała wszystkie najnowsze, europejskie trendy artystyczne. Będzie pokazywać Kraków jako miasto kontrastów, w którym doszło do zderzenia konserwatywnej, ceniącej urzędnicze kariery, galicyjsko-mieszczańskiej mentalności z artystami, dekadencką cyganerią, gorszycielami odrzucającymi wszelkie, tak żywe w Krakowie ideały i konwenanse.


Z jednej strony Kraków tego czasu był miastem zaściankowy, ale z drugiej aspirował do miana “Polskich Aten” i “duchowej stolicy Polski”. Kraków Tarnowskich i Potockich słuchał odgłosów stolicy miłościwie panującego, Kraków artystów i cyganerii, Akademii i teatru – nowin ze stolicy świata.

Spotykamy się przed wejściem, indywidualny bilet wstępu pozostaje w gestii każdego z uczestników.
Spotkania mają formułę otwartą.

Spotkania ze sztuką, wystawa „Kwiaty zła” 
Jak mówić o Sztuce. Złudzenia szkicu,
Sopot, 1-2 grudnia, godz. 12.30

Denis Diderot w swojej Encyklopedii określa znaczenie szkicu, jako „rodzaj rysunku bez światłocienia i wykończenia”. A co może oznaczać szkicowanie dla współczesnego odbiorcy sztuki? Czy oznacza ono (szkicowanie) „formować pociągnięcia, które są nieukończone i bez światłocienia”, lub w szczególności - szybki rysunek, pomysł obrazu, aby widzieć, czy warto pracować nad nim dalej? Tak postawiony problem skłania do pewnej formy dialogu (jakiego?). W ramach dialogu (procesu badawczego?) możemy powziąć przekonanie o roli szkicu jaki spełnia w poznaniu dzieła, to dokumentowanie procesu twórczego. Najbardziej cenna w praktyce jest sytuacja, gdy dysponuje się znaczną liczbą szkiców wstępnych i przygotowawczych, od premiere pense poprzez warianty kompozycji, przesunięcia dominant, wzbogacenia i zaniechania, zmiany punktu widzenia, zbliżenia i dopracowania detali, które w sumie dają się zrekonstruować jako linearny ciąg prowadzący do finalnego dzieła.Szkice widziane są wówczas jako coś na kształt prehistorii dzieła, zapisu, z którego odczytać można informacje różnego rodzaju.Mogą to być informacje zupełnie proste z jednej strony aż po relacje gdzie zespół szkiców może wskazywać na przełom na poziomie globalnym, jako „niedopełnienie” pozostawiające INNE pojmowanie dzieła, a mianowicie jako „dzieła pozostawiającego pole do wyobraźni”. Szkic skłania nas do referowania cudzych (czyich? INNEGO?)poglądów. Postawa wyrażająca się w traktowaniu wystawy jako szeregu szkiców jest wielkim wyzwaniem - dla umiejętności obserwacji, dla zdolności przekładania tego, co się widzi, świadomości a także na słowa. I jest wielkim złudzeniem - złudzeniem racjonalizmu i złudzeniem psychologizmu. Właśnie dlatego, że pozwala patrzeć na wykluwanie się dzieła, nieomal dotknąć twórczości - o czym tyle i tak pięknie pisano - stwarza złudzenie, że wszystko można uchwycić i ogarnąć , zbadać i wyjaśnić do końca, byle tylko dysponować wystarczającym materiałem, techniką i metodą.Albo stwarza złudzenie uczestniczenia w twórczości, najpiękniejsze ze złudzeń, jakie mogą żywić zajmujący się twórczością INNYCH.

Nauka

Spotkania ze sztuką 
wystawa II Grupa Krakowska Pawilon Józefa Czapskiego,  Kraków,26 sierpnia, godz.10.00

Podczas przerw (np. w nauce) można zrobić pewien większy lub mniejszy postęp w świadomości, jest się zawsze zaskoczonym na nowo tym, że niezależnie od postępu świadomości – praktycznie w samej realizacji jest się cofniętym. Malarz, artysta (fotograf, architekt) musi zaczynać na nowo, i to nawet nie tam, gdzie swoją pracę urwał, ale o wiele bardziej wstecz. Jeśli malarz, artysta (fotograf, architekt) tej prawdzie poddać się nie zechce i ulegnie złudzeniu, że postęp w świadomości to już jest postęp w samej zdolności realizacji, skazuje się na bez porównania dłuższą drogę, na szkodliwe złudzenie, które jest świadomym lub nieświadomym zakłamywaniem się, niszczeniem z trudem zdobytych podstaw pracy, czasem na zawsze.     

Dlatego, aby uniknąć podobnej postawy, rozpoczynamy cykl nazwany roboczo Spotkania ze Sztuką. Jest to novum w ramach zajęć niekoniecznie obowiązkowe, ale w świetle powyższego nieodzowne. Studentom Studium Sztuki Fotografii – tak obecnym, jak i przeszłym i przyszłym – proponujemy wspólne spotkania na wybranych wystawach, a później dyskusję, mającą na celu pogłębienie wrażliwości estetycznej, refleksji, umiejętności formułowania sądów estetycznych.

Informacje o terminach i miejscach o kolejnych spotkań znajdziecie Państwo w zakładce Kalendarium oraz na Facebooku.

Nie ma konieczności potwierdzania uczestnictwa czy dokonywania rezerwacji. Spotykamy się przed wejściem, indywidualny bilet wstępu pozostaje w gestii każdego z uczestników.
Spotkania mają formułę otwartą.

Spotkania ze sztuką, wystawa „Moc Natury, Henry Moore w Polsce” Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, 6 lipca, godz. 10

„Praca w terenie”, obok intensywnych zajęć stacjonarnych, wpisana jest na stałe w program Studium Sztuki Fotografii. W ramach wstępnego kursu - „Akademia Młodsza Prolog” - studenci mają już za sobą podstawy pejzażu, martwej natury, architektury, portretu, wkrótce natomiast czas na ostatni już temat - postać, a wraz z nim na podsumowanie półrocznej nauki.

Centrum Rzeźby Polskiej i jego pełna różnorodności ekspozycja to miejsce do weryfikacji swoich fotograficznych umiejętności doskonałe, a zwłaszcza teraz, kiedy tak w salach wystawowych, jak i w parku podziwiać można wystawę rzeźb Henry’ego Moore’a.

W Orońsku na plenerze byli już słuchacze Studium Sztuki Fotografii wcześniejszego rocznika, wówczas tematem przewodnim było zagadnienie formy otwartej i zamkniętej oraz pytania inspirowane poszukiwaniami prowadzonymi przez Oskara Hansena.

(Zresztą Moore i Hansen mieli okazję kilkakrotnie się spotkać).

Od sierpnia studenci mają czas na samodzielne doskonalenie warsztatu oraz kompletowanie portfolio, aby po jego akceptacji móc od nowego roku rozpocząć w Studium Sztuki Fotografii kurs dwuletni.

Równolegle powstanie grupa kolejnego rocznika Prologu. Są jeszcze wolne miejsca.

Konfrontacje fotograficzne

Atelier Anima Mundi, ul. Górnickiego 5c, Oświęcim
29  czerwca 2019


Praktyka dotychczasowa wskazuje na potrzebę zaistnienia miejsca, w którym wszyscy fotografujący - ci, co to już bardziej na poważnie i ci, co to jeszcze odrobinę nieśmiało - mogliby wzajemnie poznawać swoje prace, dyskutować o swoim warsztacie, uczyć się od siebie wzajemnie, inspirować, dawać impuls do twórczego działania. Miejsca, w którym można połączyć przyjemność spotkania z przyjemnością nauki, możliwość wyrażania siebie z gotowością otwierania się na innych. Miejsca, które zapewnia przestrzeń na rozmowę z autorem i które autorowi pozwala dowiedzieć się, w jaki sposób odbierane są jego dzieła.

Postanowiliśmy jako Akademia wyjść naprzeciw takiemu zapotrzebowaniu, otwieramy zatem swoje podwoje i na użytek takiego spotkania udostępniamy nasze Atelier. Mamy w ten sposób pewność, że fotografie, których przygotowanie wymaga przecież sporo czasu, wysiłku, namysłu, nie będą musiały być pokazywane w biegu, „przy okazji”, w kącie, na podłodze, na stole kuchennym, na stojąco. Prezentowane na odpowiednim tle, profesjonalnie oświetlone dzięki regulowanej temperaturze barwowej, będą miały zapewnioną właściwą im oprawę, o której wpływie na odbiór doskonale wszyscy wiemy.


Proponujemy zatem, aby spotkania odbywały się właśnie w takiej przestrzeni, specjalnie do tego przeznaczonej i odpowiednio przystosowanej. Bez zatłoczenia czy gwaru kawiarnianych stolików.


KAŻDY może wziąć udział w Konfrontacjach Fotograficznych.

Prosimy, aby każdy zainteresowany uczestnictwem poinformował nas o tym mailowo, pisząc ZGŁOSZENIE na adres biuro@animamundi.com.pl - do 15 czerwca.


Każdy, kto chciałby zaprezentować swoje prace lub poddać je korekcie proszony jest o poinformowanie nas o tym mailowo, pisząc ZGŁOSZENIE WRAZ Z PLANEM WYSTĄPIENIA (jasno sformułowanymi pytaniami, oczekiwaniami wobec korekty) ORAZ KOPIĄ ZDJĘĆ w formacie jpg. na adres biuro@animamundi.com.pl - do 15 czerwca.


Zakładamy wstępnie, że można przedstawić do omówienia do 5 fotografii. Korekta nie zakłada wprawdzie dokonania decyzji interpretacyjnej za autora, może ją jednak ułatwić.


Więcej informacji tutaj >>>